Obserwując uważnie to, co się dzieje na świecie, widzę wyraźnie, że trendy mocno się zmieniają. Odstąpmy jednak tutaj od tematów światowych, a zostańmy w Europie, która zmienia się na naszych oczach niewyobrażalnie. Europa zachodnia przestała być cywilizowana i potężna – na własne życzenie. Ogromne ilości imigrantów, przybywających od lat za aprobatą rządów do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Holandii, Szwecji, Danii, z mocno zacofanych części świata, obcych kultur i religii – odbija się bardzo dużym piętnem na całych społeczeństwach, co widać codziennie na ulicach.
Do tego doszły regulacje klimatyczne, wymuszane odgórnie przez Unię Europejską, realnie zubażające obywateli i gospodarki krajowe.
Europa zachodnia – niegdyś bogata i pożądana – zapada się w sobie.
Na tym tle kraje Europy środkowej mocno się odbijają od reszty, gdzie już wprost politycy Czech, Słowacji i Węgier przeciwstawiają się regulacjom unijnym, nie chcąc, aby ich kraje oraz obywatele wpadli w podobną przepaść cywilizacyjną, jak zachód Europy. Polska, pomału, do nich dołącza.

Doszło do tego, że dziesiątki tysięcy Polaków wraca z Wielkiej Brytanii – niegdyś pierwszym krajem polskiej emigracji za chlebem. Natomiast drugie tyle rdzennych Brytyjczyków ucieka z UK do … Polski, aby właśnie u nas żyć dobrze, spokojnie i bezpiecznie.
W ciągu dekady liczba Brytyjczyków, którzy przeprowadzili się do Polski wzrosła o 340 proc., z 41 tys. osób w 2015 roku do 185 tys. w 2024 roku, pisze „Daily Mail”. Obywatele Wielkiej Brytanii mieli w tym czasie chętniej wybierać Polskę niż Francję czy Maltę na swoje nowe miejsce zamieszkania.
Rosnące tempo wyjazdów Brytyjczyków do Polski widać także w statystykach wizowych. Serwis podaje tutaj przykład kancelarii prawnej, która wskazała, że w maju 2025 liczba zapytań o poradnictwo imigracyjne wzrosła ze średnio trzech do nawet 14 tygodniowo.

Dlatego też, twierdzę już od dawna, że nieruchomości w Polsce będą cały czas drożeć.
Składa się na to wiele różnych czynników, a walor społeczny jest tutaj niebagatelny!